Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

czwartek, 1 listopada 2012

DYNIOWATO i w blasku lampionów

   Witajcie dziewczęta !!!

  Dziś miało być tak nostalgicznie, spokojnie, chciałam spędzić dużo czasu z naszymi bliskimi, którzy odeszli...
Niestety deszcz  lał cały dzień, wiatr wiał, paskudna pogoda zepsuła troszkę plany...
Mimo to odwiedziłam wszystkich, pomodliłam się i potem czas z rodziną miło spędziliśmy... szkoda tylko, że znowu wszystko na szybko....
  Mam nadzieję, że Wam pogoda dopisała, że czas spędzony wśród lampionów był dla Was czasem wyjątkowym.... że mięliście chwilę na zadumę... to taki specjalny czas... czas kiedy uświadamiam sobie jak tęsknię... jak kruche jest moje życie...  że jesteśmy tu tylko na chwilkę ... więc żyjmy kochani, cieszmy się tym co mamy i pamiętajmy o tych którzy kiedyś byli wśród nas!!!!!


 U mnie nastrojowo...





Przyznam się Wam do czegoś ;) teraz siedzę i się obżeram okropnie, szamię cukieraski, ciasteczka i drożdżowe... pychotki... zaraz pęknę... 

I na koniec
Dynie, dzieła mojego męża tym razem!!!




Moja inwencja twórcza to jedynie ta grzywa hihihi



Życzę Wam spokojnego wieczoru!!!
Pozdrawiam
Roza

21 komentarzy:

  1. haaa dynie mnie rozbawily:p
    Ja niestety nie moglam sie isc pomodlic na grob rodzicow,ale zapalilam znicz w domu,tak symbolicznie

    OdpowiedzUsuń
  2. dynie super :)))
    ja była na grobach najbliższych ale nie długo ... myślami za to i modlitwą jestem często i długo :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha Dynie ekstra!!!!!! Co do zmarłych, dzisiaj na cmentarzu tak mówiłam moim dziadkom ze moze nie bywam czesto ale myslami, modlitwa wspominam ich codziennie i czuje ch obecność...

    OdpowiedzUsuń
  4. ojejku jaka przerazajaca dynia!! ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam nastrojowe lampiony!
    Buzi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo nastrojowe te lampiony, treść dająca wiele do myślenia... Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Boję się tej dyni:D jakaś taka przerażająca:)) A lampiony nastrojowe, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uhu, he was scary and funny. Good job, Roza.

    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne masz te lampioniki, a dynia świetna

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post! I'm your new Follower! :) I hope you visit my blog sometimes.. Thank you! Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne lampiony i świeczniki!!! Dynia cudna :))) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna i straszna dynia,ja w tym roku zrobiłam pierwszy raz dyniowy lampion ,ale wyszedł ,,taki se"
    POZDRAWIAM:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Lampioniki pięknie się prezentują. Gratuluję zdolnego męża! Dynia wygląda bardzo ładnie- piękny wyszedł buziaczek.

    OdpowiedzUsuń
  14. niestandardowy wyraz twarzy ma ta dynia!! wesolo tam u was!
    swietny klimat w blasku lampionow!
    usciski!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne lampiony, a dynia przezabawna:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lampiony klimatyczne, zdecydowanie w moim guście:) Dzięki za odwiedziny u mnie, jak uśpię dzieci i jeszcze będę coś kumać z niewyspania, to sobie pozwiedzam Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta ostatnia dynia jest cudna! I jeszcze ten fryz! Super. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że dynie przypadły Wam do gustu ;) mąż dumny ;) Dziękuję za miłe słowa!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń