Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

wtorek, 2 kwietnia 2013

I PO ŚWIĘTACH...

Witam Was serdecznie!!!!

  Dziękuję Wszystkim za piękne życzenia!!!!!  Mam nadzieję, że Wasze Święta były cudne!!!
Powiem Wam, że moje minęły  w bólu - zęba... dziś dentysta przed 16 ;( boje się, że stracę owego zęba na zawsze, bo sytuacja wygląda nieciekawie!!! Na niczym się skupić nie mogę, tylko się martwię i martwię ... o mojego zęba.... ach... i oczywiście jak na złość zaczął boleć w sobotę ;( Dbam o zęby strasznie, ale po ciąży i karmieniu mam osłabione kości, zęby pękają itp... dlatego tak się stresuję... ;(

Wracając do tematu Świąt - to spędziliśmy ten czas u mojej mamy, potem teściów a poniedziałek u babci - wczoraj wieczorem wróciliśmy do domku, było spokojnie i miło, wręcz idealnie gdyby nie ten ból ... Moje różyczki z zajączka zadowolone ;) bawią się i bawią cudnie... gdyby jeszcze tylko posprzątać po sobie chciały ;)

Odwiedzę Was wieczorkiem, bo zaraz lecę obiadek szykować, głowę umyć i będę dalej w stresie siedzieć i czekać na wizytę...bryyyy

Pokażę Wam tylko stoliczek pomocnik, na książkę, kawkę bądź komputerek... nie mam na razie głowy co tu zrobić, myślę, że go oszlifuję i powoskuję by go rozjaśnić, ale to dopiero jak sprawę z zębem załatwię hihihi po koncentracji brak...


To nie jest antyk, tylko stylizowany, ale właśnie takiego szukałam, nie będzie mi go szkoda szlifować czy malować itp...



 Nowy budda bo poprzedni (czarny) uległ wypadkowi ;( i stoi na komodzie schowany (bez ucha)


"Czas odnaleziony" prawie ukończony, bardzo relaksująca książeczka!!!



**********

Aaaa i małe sprostowanie ta blondynka z wcześniejszego posta tu z  Sarunią to moja mama, niektórzy myśleli, że to ja i że sobie fryzurkę zmieniłam  ;) My z mamą jesteśmy bardzo do siebie  podobne, no i moja mama wygląda jak moja siostra  ;)  Ale jej miło - mówię Wam ;)



Dziękuję, że zaglądacie do mnie, że piszecie!!!!
Witam nowe osóbki!!!!

Buziaki dla Wszystkich!!!

obolała Roza
ale wciąż uśmiechnięta
 

34 komentarze:

  1. Niestety już po...;(
    Nie wiem co się pisze w przypadku wizyty u stomatolog...powodzenia? trzymam kciuki? tak czy inaczej oby z jak najmniejszym bólem!
    Stolik wspaniały, zupełnie niczym antyk!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Brrr współczuję:( ja osobiście boję się dentysty, stara baba , a jak siedzę na fotelu to cały czas muszę się kontrolować , żeby nie złapać dentystki za rękę i zawsze mam ochotę ją ugryść....
    Śliczny stolik czekam na przemianę.
    Trzymam kciuki za wizytę i pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. obie z mamą jesteście śliczne i rzeczywiście wyglądacie jak siostry :)
    stolik bardzo mi się podoba,ciekawe jak będzie wyglądał po Twoich czarach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stolik ładniutki :)
    Ja bym zostawiła go na razie takim jaki jest, pasuje ci do komody tej z tyłu :)
    co do zęba to też się nie martw, odrazu tez ci nie wyrwie, bo boli i pewniee jakaś ropa czy stan zapalny, najpierw będzie lekarstwo i potem kolejna wizyta :)
    wiesz z zębami to miałam trochę do czynienia, kilka stalych zebów juz poszło w zapomnienie, jakos nie pasowały do ogólnego zagospodarowania przestrzeni zębowej hihih ;)także nie ma się co stresować, bo to nam nie pomaga :)
    Buźka ! i daj znać jak poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za wizytę u dentysty, mam nadzieję, że się da uratować ząbka:-)
    Teraz wszystko przecież można zrobić u dentysty!!!
    Czekamy na przemianę stolika?

    OdpowiedzUsuń
  6. Stolik super, z potencjałem!!! Nowa głowa Buddy też bardzo pasuje do Twojego domku!!!
    Pozdrawiam Ciebie i rodzinkę:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. to trzymaj sie Rozyczko, po wizycie odetchniesz z ulga!!! Stolik super, piekny ksztalat... a Mama, no ja juz mowilam- mlodo i bardzo ladnie wyglada... z Waszego zdjecia bije jaka lagodnosc i spokoj. Pozdrow Mame!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ból z zębami znam po Natuni zaczęło się u mnie piekło zębowe walczę z tym codziennie od nowa no cóż 24 maja mam operacje zębową pod narkoza bo inaczej nie da rady wiec łącze się w bólu tulam od serducha ;*

    Ps. hehe Mamusia wygląda rzeczywiście jak twoja siostra ;) wielki całus dla niej ...

    a stoliczek piękny zresztą uwielbiam ten twój styl jest niepowtarzalny buziol jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki, żeby u dentysty wszystko dobrze poszło :) A ja wczoraj spędziłam przedpołudnie w łóżku z "Dobrym wiatrem" :) Czekam na metamorfozę stolika!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieje, ze wizyta u dentysty przebiegnie lagodnie..:( Stolik bardzo fajny, ciekawa jestem jak bedzie wygladal po metamorfozie.. :) Usciski

    OdpowiedzUsuń
  11. Love that new Buddha.
    Have a great day

    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  12. oj współczuję z tym zębem, wyobrażam sobie jak się czujesz...

    Mama Twoja wyglada świetnie, tylko pozazdrościć, podejrzewam, że i Ty odziedziczyłaś takie dobre geny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stolik- cudo, mama -cudo , ty- cudo ! Pocieszę cię, ból zęba nie taki straszny , jak kolka nerkowa! Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za ząbka. Stoliczek wygląda bardzo zachęcająco. Czekam niecierpliwie na jego metamorfozę, ale priorytety to priorytety. Zdowie i samopoczucie jest najważniejsze.
    Pozdrawiam poświątecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj biedna jesteś z tym zębem, wiem co to znaczy...życzę zdrówka:)
    Stoliczek bardzo mi się podoba i jeszcze raz pozachwycam się Twoim kominkiem:) Marzy mi się taka atrapa kominka w sypialni....pozdrawiam Cię poświątecznie, Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za żabek i Ciebie. Ja ostatnią wizytę odbyłam przed świętami i na pół roku spokój , uf :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja myślałam że mama to siostra :P
    hihi
    mam nadzieję że ząb uratowany

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, ból zęba jest straszny, współczuję ... Mama pięknie wygląda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie i elegancko u Ciebie!

    Trzymaj się u dentysty! Współczuję problemów z zębem. ;-(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie zazdroszczę... bolący ząb i to jeszcze przez całe święta to nic fajnego. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy i ząb da się uratować. Nie powinnaś zwiększyć w diecie ilości wapnia? Buziak ogromny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. stolik jest świetny:) i mam nadzieję, że z Twoim zębem będzie lepiej!Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  22. trzymaj się1 ale ja większa panikara jestem, powiem Ci na pocieszenie, w zeszłym roku 2 razy zwiałam z fotela, bo szlocho-spazmów dostałam. Ale teraz znalazłam super fajna babeczkę doktorkę, i oddaje się jej z pełnym zaufaniem-w tym tygodniu planuje właśnie iść. Ech, u mnie zęby to moja bolączka i dłuuga historia.

    Ale powiedz co z Buddą? Mam do nich sentyment, stąd moje pytanie. Że nie do uratowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już po wizycie, ząb uratowany ufff ;) Ja się nie boje dentysty, tylko, że chciałabym chociaż raz iść ze zwykłym ubytkiem a nie z takim czymś, ja zawsze problemowa pacjentka z nietypowymi dolegliwościami ;)Powodzenia Tobie życzę!!!

      Wszystkich przestrzegałam, że na buddę mają uważać no i sama go strąciłam, w środku pusty więc popękał ;( ale mąż obiecał, że postara się naprawić... jakoś wymodeluje mu ucho!
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  23. Dziękuję Wam za słowa otuchy, wizyta ciężka, ale opłacało się nie zwlekać z problemem, pamiętajcie lepiej iść od razu, gdyby nie święta, to w sobotę siedziałabym pewnie na fotelu dentystycznym ;)
    Ząb na razie uratowany, tylko dziąsło pokiereszowane bardzo i boli mocno ;(
    Dobrych snów!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie, chciałam pisać, jak po wizycie, ale czytam wyżej:) Piękny ten stolik, wydaje mi się, że po Twojej przeróbce zyska jeszcze na delikatności, już się nie mogę doczekać.
    lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lenko ;) No zobaczymy czy uda mi sie uzyskać to co mam w głowie ;)
      Buziaczki

      Usuń
  25. zapraszam na konkurs :)
    http://myszowenowinki.blogspot.com/2013/04/konkurs-velvet-i-myszowe-nowinki.html

    OdpowiedzUsuń
  26. D e n t y s t a!
    Ałć! Ja jutro mam termin.....:( I też nie wiem jak wypadnę, bo jestem bardzo wrażliwa na ból................ :(
    Stoliczek sympatyczny! Może by tak na biało go maznąć???
    Aczkolwiek taki jak jest pasuje również do Twoich mebli... Może zastanów się trochę nad nim zanim go ruszysz... ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj te zęby...jak już nas "złapią" to koniec :) ból okrutny. A mama, spokojnie może podawać się za Twoją siostrę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. To się wyjaśniło, dobrze że nie zafarbowałaś włosów hihi bo masz cudne kocham długie i ciemne włosy ( sama takie mam :D)
    Mama jak siostra wygląda, pogratulować!!
    Współczuje bólu ząbka, trzymam kciuki musi być dobrze i uda się go uratować!!
    Kochan gdzie zakupiłaś buddę bardzo mi się podoba? Stoliczek śliczny, jak zawsze masz boski gust!
    buziak:DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamilko ;)
      Budde kupiłam tk maxxsie! Ostatnio mam fazę na ten sklep ;)
      Buziakuję

      Usuń
  29. trzymaj się bidulko, mam nadzieję,że się jakoś uda? a stoliczek cudny! nei widać, że to nie "antyk", jakbyś nie napisała, to bym się nie domyśliła:)buźka!

    OdpowiedzUsuń
  30. To się nacierpiałaś, ale jakie święta mieliście owocne, u nas było leniwie i domowo ;) haha no to nieźle musiałaś być zła, jak sobie uszkodziłaś Buddę ... No bywa czasami. Stoliczek też by mi się przydał, bo już powoli zaczyna mi brakować miejsc na stawianie moich ulubionych dekoracji ;) Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń