Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

sobota, 22 marca 2014

Rosenthal

Witam Was serdecznie!!!

Mamy wiosnę hurrrrraaaaa!!!

Moja hortensja już wypuszcza listki ;)
Teraz zapowiadają parę deszczowych dni, ale cóż i deszcz potrzebny ;)

Mimo tych ciepłych dni u nas rozszalały się jakieś wirusy...
Moje dziewczyny sprzedały mi jednego i wszystkie trzy leżymy plackiem - na antybiotykach ... nie fajnie ;( mam zatoki zawalone, nos boli od ciągłego wycierania... ale pocieszam się, że i wirusy zaraz opuszczą nasz dom i zacznie się fajny czas, rowerowy czas, rolkowy czas, świąteczny czas ;) nie mogę się już doczekać...

***
Mój kochany mąż sprawił mi niespodziankę i okazyjnie nabył mi troszkę porcelany (po 1957r) - wiecie jak ja szaleje za Rosenthalem ... ponoć Pan "allegrowicz" był tak uprzejmy, że dorzucił nam jedną filiżankę gratis... 
A zobaczcie same ;)







Piękna prawda? ;)

A Wam jak mijają pierwsze wiosenne dni???? Szykujecie już domy na zbliżające się święta ???

Dużo zdrowia Wam życzę!!!!

Wasza Roza

czwartek, 13 marca 2014

Kawałek mojego świata - moja Prowansja...

Dzień dobry!!!!

Zasypię Was całą masą zdjęć... bo nie wiedziałam, które wybrać ;)

Z okazji zbliżających się urodzin moich dziewczynek - mój tato (ich dziadek) zorganizował im prezent do biureczek-sekretarzyków  (które na razie są w mojej głowie - ale wizja jest a teraz nawet jaśniejsza  ;)

Dwa stylizowane foteliki z lat 60-tych !

***

Dziewczynki zachwycone, ale stwierdziły, że brąz to im nie pasuje i chcą bym pomalowała je na biało i postarzyła- to są dosłownie ich słowa ;) Kochają nasz styl, poniekąd to też już ich styl!!! Zamówiłam farbę Annie Sloan, podekscytowana wzięłam się do roboty!!!

I wyszło tak:




 Farba fantastyczna, gęsta, matowa, można maziać do woli, wosk pięknie wnika w nierówności farby ;) Malowanie, malowanie, woskowanie,szlifowanie i polerowanie!!!!!

Jeszcze kilka mebli i się wprawię ;)





Z szerszej perspektywy na specjalne życzenie Gabi ;)



Foteliki na razie stoją w saloniku, muszą nacieszyć moje oko ;) A biureczek i tak jeszcze nie ma ;)



No i spełniłam  życzenie dziewczynek...




Mój kochany żywy pluszak musi przetestować każdy nowy mebel ;)





Co więcej - moje małe żaby wymyśliły sobie, że nie chcą już różowych ścian (z czego ja bardzo się cieszę) - tak więc zbliża się malowanie późną wiosną... bo teraz to czasowo nie wyrobię!!!! Dzieci mi dorastają ;)


A było tak, też pięknie...
My jednak wolimy biel ;)





Dziewczyny mi się pochorowały i siedzą w domu ;(


Dziękuję za Wasze słowa, które bardzo motywują do działania!!!!!!!!!!!!!

Całuski

Roza

czwartek, 6 marca 2014

Postarzona pani mahoniowa i ramy, a w nich...

Hej kochane,

Mam chwilkę dla siebie, dla Was... yeah ;)

Ciężki tydzień już prawie za mną... lubię to dodatkowe zajęcie, ale zmęczona jestem.. bardziej niż zwykle... nic nie tworzę w tym tygodniu bo chodzę śnięta ;) załatwiłam sobie pęcherz i kolano - dacie wiarę ???? za dużo tych przypadłości!!!

Obiecałam pokazać komodę po kolejnej metamorfozie... pani mahoniowa już dawno przestała być mahoniową... teraz jest panią w bieli ;) z nutką brązu ...





Kinkiety w ramach...
A kto powiedział, że w ramach tylko obrazy... u mnie są lampki ;)














Oglądałyście Bitwę o dom???? 
Nasza blogowa koleżanka wzięła udział w programie!!!!!!!! Trzymam kciuki kochana!!!!!!!!!!!!!!!

Dziękuję za Wasze komentarze i za życzenia, za wszystko!!!

Ściskam mocno

Roza

niedziela, 2 marca 2014

Już jestem

Dobry wieczór!

Wracam do Was i do życia...

Miałam ciężkie tygodnie, nerwówka, strach...
Wszystko jest już dobrze, odetchnęliśmy z ulgą...


Kiedy jestem pod presją... jak sobie radzę... pracą...

Wiele zrobiłam przez te tygodnie..... włącznie z myciem okien...

****

Dziś ledwo żyję... wczoraj mąż obchodził hucznie 40 urodziny ;)


Od jutra na cały marzec (jak co roku)  mam dodatkową pracę... ależ się cieszę, bo to fajne zajęcie ;)

Co zmalowałam? 
Tak, przerobiłam fotel!!!!!!!!!!!!!! Podoba nam się strasznie ;) jeszcze tapicerka do wymiany...



Poprzestawiałam meble...



W międzyczasie były i moje 33 urodziny i od siostry dostałam piękną karafkę czy buteleczkę ;)






Umyłam okna, powiesiłam nowe zasłony z Ikei...



Przerobiłam abażur... zostawiłam troszkę piórek  bo niedługo Wielkanoc ... no i strasznie lubię ten motyw dekoracyjny... dodaje lekkości...


 Stoliczek też przemalowałam... wcześniej był bielony woskiem...





Następnym razem pokażę Wam komodę i parę innych moich małych wyczynów...

Lecę kochane dzieci wykąpać, siebie ogarnąć bo od jutra pobudki o 6.30....

Odwiedzę Was jutro, obiecuję!!!!!!!!!

Wasza Roza

piątek, 7 lutego 2014

Pomarudzę dziś...

Dzień dobry!!!

Zaraz niedziela i lądujemy w szpitalu ;( z Blanią...  już trzęsę portkami... całe szczęście mojemu dziecku szpital nie kojarzy się bardzo źle... jest to czas z mamą (na wyłączność) z bajkami w komputerku... no i jest towarzystwo nowe, jest przed kim potańczyć itp...  ona rozumie, wie, że tak trzeba... dzielne mam dziecko!!!! A po szpitalu zawsze są nagrody ;)

Już mamy spakowane przeróżne książeczki... bajeczki, ćwiczenia...  oby ten czas nam szybko zleciał!!! Idziemy tylko na szpulki ... równie dobrze mogliby nas wypuścić tego samego dnia co zabieg... ale wiecie jak jest...

Dobra teraz przyjemniejsza część ...

Ostatnio Wam pisałam, że maluję po ścianach...




Moja MORA w słońcu... ;)


 Mam ochotę obudować tv, schować go za okiennicami ... i otwierać je tylko na czas oglądania.. to chyba dobry pomysł... jak myślicie???



Na liście marzeń... szczotka i lusterko...  
coś podobnego mi się widzi... w niebieskim korytarzu... na konsolce... 


Sekretarzyk... na chwilę obecną sobie powzdycham... 



Lecę do pracy kochane...
Lubię spędzać czas w naszej pracowni... w całym tym bałaganie czuję się wyjątkowo komfortowo... w otoczeniu desek... maszyn... pędzli...  przyjemnie spędzam tu czas...

No ale tym razem muszę odkurzyć cały ten pył... same widzicie ;)





Dobra uciekam bo czas goni, a jeszcze muszę nam zakupy zrobić, bo w szpitalu zawsze jesteśmy bardzo bardzo głodne  - dziwne to ;)!!! Wystarczy marudzenia na dziś!!!

Wpadnę do Was jeszcze przed niedzielą, trzymajcie kciuki!!!

Buziaki

Roza




środa, 5 lutego 2014

Anioły dwa

Witam Was!!!

Słońce świeci ;) aż chce się żyć!!!! Ja też czekam już na wiosnę... 

Sobota minęła, nowożeńcy szczęśliwi, dziewczynki wybawione... było bardzo miło, przyjemnie, wśród najbliższych... 
Kilka moich ulubionych zdjęć ... szykowanie ...

Nastrój weselny od samego rana ;)







Dalej maluję po ścianach, coś tam szyję w wolnej chwili... a raczej fastryguję, bo moja maszyna w naprawie, projekty czekają bo czasu brakuje, mięliśmy awarie pieca, ale sytuacja już opanowana... pracownia zawalona deskami, są zamówienia na kominki, działamy... i dnie tak lecą...  nieubłaganie szybko ...

a pokażę następnym razem to i owo...

Lecę pilnować by zupa nie wykipiała ;)

Papapa 

Ps. Cieszę się, że i Wam moja MORA przypadła do gustu!!!!!!!!!!!!  Wciąż nie mogę się na nią napatrzeć ;)

Buziaki i uściski 

Roza