Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Małe zmiany a cieszą...

Hej dziewczyny!!!

No i mamy lato a pogoda się psuje, ale może to i dobrze, bo sobie odpoczniemy od upałów, szkoda tylko, że u nas albo zimno albo upalnie, czy nie może być umiarkowanie????  Chyba za bardzo wymagająca jestem ;)

Co u mnie?
Weekend pracowity, dzieci były u babci, mogłam sobie coś pokombinować, szykuję małe zmiany kuchenne, doszło parę pasków, no i stoliczek jednak przerobiłam, nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła ;) Muszę coś robić by nie zwariować !!!

Zapraszam Was do siebie...


Metodą suchego pędzla, pobieliłam go troszkę, przetarłam i prezentuje się tak...



Jeden jest woskowany, kiedyś Wam go pokazywałam a drugi malowany ;) Niestety nie wszystko da się powoskować :/



Pozostając w temacie pasków, taki mam wazonik, który już nie jedną metamorfozę przeszedł, o dziwo dobrze je znosi ;)Jeszcze dodam mu złotej farbki...
 


A stoliczek był taki....


Moje ogrodowe hortensje, w tym roku pięknie kwitną, będzie co suszyć bo jest ich cała masa!!!!!!!!
 


No i dalej piekę, na razie tylko muffinki, bardzo szybko i łatwo, bez miksera... uwielbiam takie ekspresowe babeczki ;)



To tyle na dziś, uciekam bo jakieś awantury słyszę z pokoiku obok ;)

Buziaki kochane

Roza

Ps. dziękuję Wam za wszystkie komentarze, dodają mocy i witam nowe obserwatorki!!!

40 komentarzy:

  1. ach juz nie bede sie powtarzac, ze czarodziejskie lapki masz...- muffiny zabieram, sciskam
    a.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te stoliki - obydwa! Cudnie wyglądają przy tych wszystkich dodatkach. Muffiny kuszą i hotensja zachwyca kwiatami...

    OdpowiedzUsuń
  3. metamorfoza udana! a babeczki aż ślinka leci!

    OdpowiedzUsuń
  4. Stoliczek pięknie wyszedł, ale wazonik spodobał mi się najbardziej - piękny:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, jak pięknie tutaj u Ciebie:) Stoliczek klasa, widzę paskom też nie odpuściłaś:)Efekt super!

    OdpowiedzUsuń
  6. stolik Ci cudnie wyszedł i te muffinki wyglądaja mega smacznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam taki sam, uwielbiam go:) Jest taki uroczy, nie? Wyszedł Ci oryginalnie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalnie nie byłabyś sobą gdybyś niczego nie zmalowała przez weekend:)Ale to tak mam na myśli pozytywnie:) Świetne jest wszystko! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty nasz pracusiu! Ale znowu genialnie to zrobiłaś. Hortensje, zwłaszcza różowe uwielbiam. Miałam nimi udekorowany kościółek w trakcie ślubu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem pewna, że kościółek wyglądał bardzo romantycznie!!!! i pięknie!!!! Dziękuję kochana!

      Usuń
  10. Kawał wspaniałej roboty Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No podziwiam, chyba nie byłabym w stanie pomalować dobrze wyglądającego stolika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się żę pokazałaś przemiane stolika , moje Ludwiki czekaja na przemalowanie , może też je tak potraktuje ,,

    OdpowiedzUsuń
  13. Kotuś, ależ Ci cudnie te stoliki wyszły - czarująco!!! A i wazonik niezmiernie mi się podoba:) Buziaki wielkie Ci ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stolik " po" prezentuje się pięknie. Lubię Twoje meblowe przeróbki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rękę do tego,,,wyszło bardzo oryginalnie!A pasiaki są cudne,dodają lekkości wnętrzu!!!!!!!!!!buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. W temacie babeczek widze się rozkręcasz:-)
    Wazon już wygląda extra!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Stolik fantastyczny,ale wazon mnie zachwycił,w ogóle bardzo lubię Cie podglądać-cudowny,świeży klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  18. o jak pięknie.. brak słów :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam hortensje! cudna metamorfoza stolika, ty to jestes tytanem pracy!!!
    usciski!

    OdpowiedzUsuń
  20. :-) :-) Podziwiam ale nie mam juz siły pisac ...

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie ten stolik wygląda...szlifuje się go przed takim malowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czym pokryty itp, mój miał okleinę więc nie szlifowałam... jeśli byłby lakierowany to trzeba szlifować. Po szlifowaniu zawsze farba lepiej trzyma ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. no wiesz jak moglas ,moj stoliczek pomalowac:P**,ale sklamalabym gdybym powiedziAla ,ze w tej szacie mi sie nie podoba....................OCZYWISCIE ;ZE SIE PODOBA:P

    OdpowiedzUsuń
  23. stoliczki masz świetne! Pracowitość to Twoje drugie imię chyba (albo i pierwsze) :) wzaonik bardzo mi się spodobał!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana stoliczek jest przepiękny;) Ty to jesteś zdolna;)
    Wazonik super wygląda;)
    A babeczki , mmmmm chętnie bym sobie taką jedną zjadła;)
    Pozdrawiam Cię cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Twoje metamorfozy i pobielone mebelki...ja dziś popsułam ławę...która miała byc biała;-/ niestety była ze sklejki nie drewniana i pod wpływem opalarki sie porozklejała;(
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej!!! nic się nie da z nią zrobić???? posklejać, pomalować????

      Usuń
  26. Stoliczek po metamorfozie prezentuje się ślicznie! A babeczki smakowite.
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana, ja już się pakuję i do Ciebie wprowadzam ;))) Śliczny stolik, a w ogóle podziwiam, że znajdujesz na to czas ja ciągle zagubiona w czasoprzestrzeni :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. W tych stolikach najbardziej podobają mi się nogi, zmiana świetna , na babeczki się wpraszam pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie tu u Ciebie-klimatycznie i romantycznie.Pozdrawiam i zostaję.Miłego i słonecznego popołudnia życzę.Jola

    OdpowiedzUsuń
  30. Stoliczek wyszedł cudowny, nabrał charakteru :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm....jak to się stało, że dopiero teraz trafiłam w to piękne miejsce? Nie wiem. W każdym razie rozgościłam się już, zostaję i nadrabiam zaległości. Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń