Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Moje udane wakacje...

Dzień dobry Wszystkim!

Odespałam... musiałam... mam jeszcze całkowicie wolny dzień - do wieczora, potem odbieram moje dwa skrzaty ;) 
Póki co delektuję się ciszą... 
Siedzę z jajkiem na głowie, bo mam tak przesuszone włosy od słońca, że czas na kurację, bo w sobotę idziemy na wesele i trzeba jakoś wyglądać ;) Znacie jakieś skuteczne i domowe sposoby na piękne i mocne włosy????

Obiecałam, że zabiorę Was w świat moich wojaży, zapraszam kochane....

SOPOT 

Nie kładłyśmy się spać - nie było na to czasu, zdjęcie robione o 6 nad ranem albo wcześniej, o wschodzie słońca....


 Bardzo intensywny czas, ale beztroski, babski czas.... imprezowy czas....


 Tak zapakowałam piankę do włosów mojej kochanej Moni, że jej torba zwyczajnie eksplodowała ;)






Mieszkałyśmy w pokoju, gdzie Agnieszka Osiecka pisała teksty, na poddaszu...  przytulnie i klimatycznie...




 Od tańca nabawiłam się odcisków, kocham taniec.... nieodzowna część mojego życia... daje siłę, przywraca młodość....


 A tego zdjęcia już nie pamiętam ;)


Fajnie jest tak się zatracić z bliskimi sercu osobami, przyjaciółką.... wybawić do białego rana, siedzieć na plaży przy wschodzie słońca i słuchać muzyki, szumu fal.... życzę Wam takich przyjaźni... nasza trwa od liceum ;)

JEZIORO

Rodzinny czas, poniekąd tradycja, odkąd poznaliśmy się z moim M. jeździmy tu praktycznie co roku... od 10 lat... miejsce gdzie jest błogi spokój, nic nie trzeba, bliski kontakt z naturą...


Lin wylądował na patelni ;)




Blania idzie w ślady tatusia ;)



MORZE
Piasek pod stopami, szum fal, zachód słońca, winko i my....

(Zapomniałam zabrać lampek do wina, ale poradziliśmy sobie ;)











W ciągu dnia poszliśmy się opalać, miało być na chwilkę, nie wzięliśmy nic prócz ręcznika ;) straciliśmy poczucie czasu, okazało się że z chwilki zrobiły się 3 godziny, lekko się spiekliśmy ;) Kąpaliśmy się, woda jak na morską była ciepła ;) Bez kąpieli człowiek by nie wyleżał, żar z nieba...

ŚLĄSK
W drodze na wesele ;)


 Piękne, małe i zabytkowe miasteczko!




W drodze powrotnej, musiałam uwiecznić...

Jeszcze nie koniec ... jeszcze zostało troszkę lata, jeszcze gdzieś pojadę, wiem to na pewno !!!

Pozdrawiam Was kochane

Buziaki

Roza

30 komentarzy:

  1. Super miałaś wakacje! Tyle miłych wspomnień:-) A Jezusek to z moich rodzinnych okolic:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale on wielki jest, co nie!!! Buziaczki

      Usuń
  2. przyznam, że jesteś niebanalnie piękną kobietą :))
    ps. moim domowym sposobem na zniszczonewłosy, który też właśnie muszę znów zastosować jest miód z żółtkiem, wymieszać, żółtko z przewagą lejącego się miodu, nałożyć na głowę na pół godziny, umyć, wysuszyć, powtórzyć raz na tydzień....
    a jak na wesele się już spieszysz (znowu wesle?:) ) to jednak pozostaną chemiczne środki, bo maska z miodem potrzebuje więcej czasu...
    pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ;) A maseczkę będę robić, już po tej z samych jajek moje włosy nabrały blasku ;) Buziaki

      Usuń
  3. Fajnie spędziłaś lipiec,zazdroszczę:)))U mnie lato w tym roku baaaardzo pracowite,może jesienią uda się gdzieś wyskoczyć,chociaż na trochę...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że dobrze się bawiłaś, cudne zdjęcia, królewny śliczne, widoki również, pięknie wyglądasz, ale zauważyłam jedno ..... ;))) gdybyś butów nie zabrała to też by się nic nie stało, ciągle były gdzieś obok Ciebie :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że miałaś naprawdę udane wakacje, tylko pozazdrościć! A klimat pokoju, w którym mieszkała niegdyś Agnieszka Osiecka, na pewno napełniło Cię mnóstwem inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne zdjęcia, widać że dobrze sie bawiliście a to najważniejsze !
    A widzę, że dziewczynki idą w ślady mamusi- modeleczki dwie hihi :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Różyczko, zazdroszczę Ci tych chwil z przyjaciółką i tej beztroski, takiej sielanki. Nabrałaś siły? OBY:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowne wakacje :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny reportaż!
    a czy doba w takim hotelu ? bardzo droga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to był minus właśnie, ceny stanowczo za wysokie, ale to był krótki wypad na szczęście ;)

      Usuń
  10. O rany! Dzieje się:) Ja tyle przez rok nie zobaczyłam co Ty przez miesiąc:)))
    Pianka w walizce nie do pobicia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super sprawozdanie!
    Kochana Różyczko, to co, że pianka eksplodowała i że winko w kubeczkach... Ważne, że cieszyliście się cudownymi chwilami razem , bo o to właśnie w życiu chodzi - cieszyć się z małych rzeczy, bo się jest wtedy dobrym człowiekiem... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać, że świetnie się bawiłaś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała relacja... Napracowałaś się, ale było warto i jestem przekonana, że była to miła praca ze wspaniałymi wspomnieniami;)
    Na każdym zdjęciu Różyczko wyglądasz ślicznie. Masz wspaniałą urodę;)
    A Jezusa tez ostatnio przejazdem widziałam...
    Widać, że wakacje udane na sto procent;)
    Pozdrawiam i uściski
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  14. Super miałaś wakacje...i na resztę wakacyjnych dni życzę Tobie i Twojej rodzince dużo słonka i jeszcze ciekawych wyjazdów, Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to poszalałaś:) Fajnie tak się zapomnieć i odsunąć wszystko od siebie. Można nabrać dystansu, a potem znów wrócić do swojego oazy- DOMU. BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie, byłaś w Ząbkowicach i nie wpadłaś do Świdnicy na kawę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja nawet nie skojarzyłam, no tak , ale szkoda!!!! Ale pięknie w Waszych stronach!!!!

      Usuń
  17. Super fotki:) Fajnie ze wyjazdy sie udaly:) Twoje coreczki sa cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana,,,ale z Ciebie PRAWDZIWA ŚLICZNOTA!Piękne mieliście wakacje,,,ach,,,,ale przede wszystkim,,,masz -WSPANIAŁA RODZINKĘ!

    OdpowiedzUsuń
  19. cieszę się widząc tak wspaniałe wakacje - pięknie wyglądasz moja droga - i wakacjowanie Ci zdecydowanie służy :) pozdrawiam cieplutko :)*

    OdpowiedzUsuń
  20. Alez wspaniale...jak w tytule najważniejsze że były udane, musiały być, to widać;)) Przygoda z pianką bezcenna;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, ale się działo!! cudne zdjęcia kobieto kameleonie!

    OdpowiedzUsuń