Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

środa, 14 sierpnia 2013

Co się u mnie dzieje...

Witam Was serdecznie!!!

W sklepach dziś dziki szał, na jeden dzień je zamykają a ludzie wykupują cały asortyment jakby świat miał się skończyć ;) Skoczyłam tylko po bombonierki dla pań, bo moje dziewczynki oficjalnie zakończyły przedszkole, były tam już ostatni raz ach....
No i wystałam się w kolejce do kasy ;) ale co tam mi się nie spieszy, zwolniłam tempo ...

Od dwóch miesięcy albo i dłużej, straciłam rachubę - intensywnie ćwiczę, zdrowo się odżywiam, odstawiłam ziemniaki i chleb ... schudłam dwa kg, pewnie byłoby więcej, ale ćwiczę mięśnie więc rozumiecie... lepiej się czuję, silniejsza...

No i dziś poległam, moi przyjaciele przywieźli mi bekon - tyle czasu reżim trzymałam, ale tosta z jajkiem i bekonem nie odmówię  ;) co to było za śniadanie - mówię Wam - bajka ;) jutro ostatni raz tak jem i bekon mrożę, okazyjnie się będę nim delektować ;)

Dziewczynki cudownie ozdrowiały w sobotę, sama w to nie mogłam uwierzyć, no i byliśmy na weselu ;)

Chciałam się Wam pochwalić moim wygranym Candy u Basi tu


W ptaszkach jestem kompletnie zakochana!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję Basieńko raz jeszcze!!!

Śliwki oberwałam, wstyd się przyznać, poszłam na łatwiznę, zawiozłam do babci by kompoty zrobiła, ale również dla siebie ;) Babcia zadowolona bo ona lubi czuć się potrzebna!!!!! 



Malinki dojrzewają, codziennie jest co obrywać!!!


Wczoraj upiekłam babeczkę by dziewczynki mogły zanieść do przedszkola na pożegnanie...



Wspomniany bekon...








Dostałam też moje kochane sery cheddar, wspaniała niespodzianka!!!!
Strasznie tęsknię za angielskim jedzonkiem!!! Dziękuję Sven i Moniko!!!!

Tak kulinarnie się dziś  u mnie zrobiło ;)


Poza tym coś tam działam, doprowadziłam stół do zadowalającego mnie efektu, nogi nie pasowały z całą resztą, a teraz wszystko ładnie współgra, na blacie był wosk, wciąż jest, ale dołożyłam białą szpachlę - trwalsza !!!!

PRZED


PO




Super środek!!!!
Parawan też nim czyszczę;)
 



Okna dookoła obmalowałam białą farbą, miały być białe deski, ale to już w innym domku ;)
Zawiesiłam tiulowe firany.... ale o tym to już kiedy indziej ;)

No i jeszcze parę fotek z sobotniego wesele ;)
Kreacja ta sama....sprawdzona ;)





Lecę szaszłyki ponabijać, bo niedługo na grilla jedziemy ;)
Miłego wypoczynku!!!!

Buziaki 
Roza

26 komentarzy:

  1. Roza, trzeba się mierzyć a nie warzyć! :) Moje guru czyli Ewka Chodakowska to powtarza i to prawda :)
    Możesz schudnąć 5 kg a ciało zbijesz, wyrzeźbisz i będziesz wyglądać jak bogini :) Mięśnie sporo ważą :)
    Ja przez 6 m-cy schudłam 2 kg a ciało zmieniło się kolosalnie :) Zbite w całość :D

    Na widok bekonu pociekła mi ślinka i właśnie idę zrobić sobie kolację :D

    Pozdrawiam gorąco, Anna

    OdpowiedzUsuń
  2. A kto by się nie skusił na takie jajeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz tyle energii i pozytywów, ze milo się Ciebie czyta i ogląda. Mówiłam, że pojedziesz na wesele, acha!

    OdpowiedzUsuń
  4. łał ile wspaniałości na raz:)wygladacie ślicznie i radośnie!!śliwki i malinki...mniam mniam...boooosko jest u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U WAS JAK ZAWSZE CUDOWNIE ! BUZIOLKI

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje pozegniania 2 kg ;) i zycze powodzenia w trzymaniu zdrowej diety. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  7. no proszę ale para!!!! Mam nadzieje ze wdziekiem nie przykryliscie uroku Panstwa młodych :*:* Pięknie Różyczko wyglądacie

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozyczko, wracam powoli do blogowego swiatka...nie mam weny po urlopie, ale co u Was- wiem na biezaco :O) ...no ale do rzeczy: sliczna z Was para, fajnie ze macie tak duzo wesel- moje towarzystwo pozenione i nie zanosi sie na nic ciekawego w najblizszym czasie...- chyby trzeba czekac na jubileusze -heheheeee. Stol poprostu boskiiii- czy ten preparat usuwa lakiery i farby????? Sciskam Cie kochana
    a.
    planuje post z rozyczkami w roli glownej, pysznia sie na komodzie te dwie slicznoty :O) dzieki raz jeszcze!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają ;)
      Tak - no ja właśnie lakier usuwałam, najpierw trzeba nałożyć, zostawić na kilka minut potem szczotką i wodą szorować, wszystko pięknie schodzi!!!!!

      Usuń
  9. ale się u Ciebie dzieje:) widać, że mamy podobne upodobania kulinarne:) świetnie wygladaliście!
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczna z Was para :)))
    a Ty jak zwykle smaka robisz :P
    buźki

    OdpowiedzUsuń
  11. Noo ten stolik bomba ! Super wygląda :)
    A domek truskawkowy śliczny, mam swój domek miłości od Basi więc wiem co mówię :)
    Same pyszności u Ciebie, malinki, śliwki, bekon mmm... Mniam :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna z Ciebie kobieta, a z Was para:) I to czym się otaczasz tez szalenie mi się podoba:)Pysznie wygląda ten bekonik.......a tu 22 godzinka a mi slina cieknie na takie danie bekonowe:) Gratuluję tez wygranej, praca przeurocza, dobra na każda porę roku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się , że dzieciaczki zdrowe.
    Też zjadłabym tej jajeczniczki hi hi hi .
    Stół super, chyba musze do Ciebie na przeszkolenie wpaść, hi hi pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. wygladalas przecudne:) najwazniejsze, ze dzieci zdrowe, bo to zawsze stres!!!!cudowna wygrana w candy, trzymam kciuki za dalsze treningi, wage odstaw do piwnicy, najwazniejsze, ze ty sie dobrze czujesz,a jak bedziesz kontynuowac, to za jakis czas zaobserwujesz niesamowite zmiany, ja tak mialam, ale od miesiaca sobie odpuscilam i musze w koncu wziac sie w garsc!!
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Stół wygląda rewelacyjnie!!:)
    Nie wspomnę o Tobie i mężu!!!!-pięknie

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna z Was para!!
    Sliczne candy wygrałaś!gratuluję!A co to takie pyszności u Ciebie,,hihi,,no już nie wiem co pierwsze skosztować:)))Stół wyszedł bajecznie!Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję Wam dziewczyny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama zaczęłam ćwiczyć i wiem ile to wyrzeczeń, chociaż u mnie jesli chodzi o dietę to ciężko,tym bardziej że niejadka małego mam w domu i gdybym nie jadła chleba czy ziemniaków i ona by podziękowała;-/
    Owoce wspaniałe,zapewne pyszne i pachnące;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj kochana.
    Wspaniale, że dziewczynki wyzdrowiały i mogliście pójść na ślub. Wyglądałaś jak zwykle przepięknie. A co do śliwek to wcale nie wstyd. Malinki bajeczne. Jestem pewna, że smakują wybornie. Super foremka na babkę.
    a jak już się tak rozpisałąm hihi to Ci powiem Różyczko, że ja codziennie robię brzuszki, chodzę na spacery, rowerek, ale kochana raz na jakiś czas można sobie coś zjeść dobrego.
    Ślę uściski i udanego weekendu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna z Was para:)Fajnie ,że dziewczynki już zdrowe.Mmmmmm też bym się skusiła na takie jedzonko:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale z Ciebie laska Róża! Razem tworzycie piękną parę:) Wspaniałe cukierasy wygrałaś!Pozdrawiam ALa

    OdpowiedzUsuń
  22. You and your husband looks so great, Roza
    Wish you a wonderful weekend

    Hugs from me

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ z Ciebie ślicznota. Piękna kobietka:-) Dobrze, że dziewczynki zdrowe, bo to zawsze wielkie zmartwienie, zwłaszcza dla kochającej mamy. Pozdrawiam. Aaaa....kolor sukienki...bomba! Pięknie Ci w tym kolorku :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. stół wygląda extra, ptaszki cudne, ciasto - zjadłabym chętnie a Wy wyglądacie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń