Hej kochane....
Dziś mi błogo jak w niebie, może tytuł posta powinien brzmieć niebiański post ;)
Miałam wolne od wszystkiego i wszystkich, dzieci poza domem cały weekend, mąż w pracy,(chociaż on mi nigdy nie przeszkadza ;) odpoczęłam, nabrałam dystansu do wielu spraw, dużo przemyślałam inaczej głowa pracuje kiedy jest cisza, zero obowiązków, aż zaczęło mi się nudzić, ba, rozebrałam choinkę, zrobiłam małe przemeblowanie, nażarłam się czosnku i dalej odpoczywałam...
A i przerobiłam pufke, bo o tym głównie miało być - żadne szczególne zmiany, odrobina sznurka i zupełnie inny efekt, nie wiem czy ją pikować czy nie, co myślicie, pierwotnie była pikowana.... a że pufa niebieska, że się zrelaksowałam mocując do niej sznurek i że w ogóle wpadło mi do głowy przyszycie sznurka - to wszystko za sprawą niebiańskiego spokoju w domu.... no za jednym małym wyjąteczkiem, mój kotek mi towarzyszył i troszkę utrudniał pracę, a to ciągnął za sznurek a to wskakiwał na pufke itp... ale i tak było mi fajnie i miło ;)
Praca przy pufie dobiega końca , jeszcze nie wiem co z tym pikowaniem i na koniec trzeba ją rozkręcić i włożyć materiał do środka i gotowe...
Kicia już tak miał dosyć przeganiania, że bacznie obserwował wszystkie zmiany z góry!
A potem wygrzewał siebie całego włącznie z ogonem ;)
Mam nadzieję, że i Wasz weekend był i jeszcze jest ;) udany!!!!
Pozdrawiam Was gorąco!
Roza
CHWILO TRWAJ!!!!
Un beso para ti!!!!

















































