Mój kawałek nieba na ziemi... blog o moich domowych rewolucjach

sobota, 10 grudnia 2016

Trochę mnie poniosło...

Hej, hej!!!!!

 Tak, to jest ten dobry przedświąteczny czas, czas na przemyślenia, na sprzątanie, ozdabianie, tworzenie.... lubię ten okres... Prezenty już praktycznie wszystkie przygotowane, dom mam ogarnięty (okna pomyte)... jak nigdy - w tym roku uporałam się z wszystkim zupełnie przed czasem ;)

 Zaszalałam z ozdobami świątecznymi  i dzięki temu w każdym zakamarku mego domu czuć zbliżające się Boże Narodzenie.... ale taki był zamysł, bo przecież takie święta są raz w roku ;)

Zapraszam




























Będzie i choinka żywa, pachnąca, pięknie ubrana... 

Pozdrawiam ciepło w ten chłodny czas
Roza

sobota, 12 listopada 2016

Z placu budowy

Hej, hej kochane;)

Dawno mnie nie było, nawet nie wiem od czego zacząć, aż mi głupio, że tak rzadko tu bywam, jakaś niezorganizowana jestem, ogrom pracy, szkoła dziewczyn, budowa - pochłaniają tak bardzo, że po 21 padam, zasypiam na siedząco... dobrze, że mamy długie weekendy czasami ;)

 Budowa trwa, nie da się ukryć ekscytacji - tyle czekałam na jej rozpoczęcie, zresztą nie tylko ja... dziewczynki nie mogą się doczekać osobnych , osobistych  i tak bardzo własnych pokoi ;)
Powiem Wam, że wszystko wiem, co jak i gdzie, mam to bardzo  przemyślane, ale zdarza się, że jakiś pomysł nagle wpada do głowy... całe szczęście w odpowiednim czasie ;) i póki co nie trzeba nic przerabiać ;) jakoś to idzie...


 Okna połaciowe od wewnątrz musiały być białe ;)





 Szprosy w oknach - to takie moje kolejne spełnienie ;)











Marzę o takiej kozie... 
 



Niestety pogoda się zepsuła,przyszły mrozy, chyba nie zdążymy już z  elewacją, szkoda... trzeba będzie czekać do wiosny... a w międzyczasie można zająć się środkiem... jest przecież tyle do zrobienie...


***
Co tam jeszcze u mnie nowego...
Poszukiwałam gazetnika, no i znalazłam ;)
Przemalowałam, ale tak by mieć opcję dwustronną ;)










Wczoraj pierwszy raz w życiu odważyłam się upiec ciasto drożdżowe z jabłkami - smakuje naprawdę znakomicie ;)
 


Koce i wszystkie futrzaki już w użyciu, idealne na chłodne listopadowe wieczory... do tego kubek gorącej kawy inki, dobry film- i mnie nie ma ;)
 


Ja po prostu  mam słabość do futrzaków ;)


 




Myślę już o świętach, powoli nabywam nowe dekoracje... rozglądam się za prezentami... lubię ten przedświąteczny czas...

Wszystkiego dobrego dla Was, spokojnego weekendu!!!!

Pozdrawiam Was serdecznie 
Wasza Roza